Stowarzyszenie Sympatyków Odry Wodzisław

Spotkanie z rodzicami nie doszło do skutku

Koledzy i koleżanki!

Ze smutkiem informujemy Was, że spotkanie z Rodzicami dzieci trenujących i będących członkami MKP Centrum nie doszło do skutku oraz najprawdopodobniej w ogóle nie dojdzie do takiego spotkania.

Mimo wielu prób z naszej strony nie udało nam się zaprosić i nakłonić Rodziców do deklaracji uczestniczenia w spotkaniu SSOW. Przypominając: na ostatniej sesji mediacji zaproponowaliśmy organizację spotkania z rodzicami, by dowiedzieć się wprost i bez pośredników czy obecna sytuacja, gdzie w Wodzisławiu są dwie Odry, jest im obojętna i czy układ taki (jak powiedział nawet prezes Roman Zieliński) odpowiada zarówno rodzicom jak i młodym piłkarzom. Chcieliśmy bezpośrednio zapytać ich jak Oni postrzegają wodzisławską piłkę i czy młodzieżowy klub z seniorską drużyną na czele jest tak „sielankowy” i panuje rodzinna atmosfera – jak to przekazuje wszem i wobec prezes Zieliński. Mieliśmy jasny i prosty plan, by porozmawiać twarzą w twarz z ludźmi, z którymi podobno pan Zieliński rozmawiał jeszcze przed mediacjami i którzy to rzekomo blokują połączenie, gdyż go nie chcą, bo się nas – kibiców boją!

A i owszem, strach jest jednak z zupełnie innego powodu! Rodzice paraliżowani są w podjęciu rozmów strachem nie przed nami, a przed samymi władzami klubu MKP!

Udało nam się wykonać wiele rozmów kierując bezpośrednie zaproszenia. Często słyszeliśmy: „Bardzo mi przykro, ale na takim spotkaniu niestety się nie pojawię, nie dziękuję – nie chcę, by moje dziecko nigdy więcej nie zagrało” lub podobne w swojej wymowie treści.

Strach przed utratą miejsca w drużynie, strach przed niedopuszczeniem do treningów, przed szykanowaniem dziecka – oto powody, dla których nie możemy zorganizować spotkania!

Czy tak ma to wyglądać? Zachowanie i organizację wodzisławskiego klubu dla młodzieży zostawiamy już do oceny Wam samym. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że wielu trenujących młodych piłkarzy nie jest z Wodzisławia co również utrudniało kontakt i zrozumienie naszej sprawy. Nie chcieliśmy angażować strony MKP do pomocy w organizacji spotkania, ale jednocześnie z ich strony nie otrzymaliśmy ani jednego sygnału, który by świadczył o tym, że również drugiej stronie zależy chociaż trochę na wyjaśnieniu spornych kwestii podczas spotkania w takim gronie.

Sprawa ewentualnego spotkania pozostaje otwarta, lecz wydaje się, że aby do niego doszło potrzebna jest inicjatywa ze strony zainteresowanych rodziców, na co w takiej sytuacji trudno raczej liczyć. Wiemy, że wielu z nich jest kibicami Odry i zależy im na ostatecznym zakończeniu sprawy Odry, ale dla dobra dzieci wolą zachować anonimowość lub milczenie. Może Wy również spotkaliście się z takim traktowaniem? Chętnie poznamy Wasze opinie w tym temacie.